Ursus stracił na giełdzie dokładnie 11,92 proc. Część ekspertów spadek notowań wiąże z wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego, który oznajmił w Sanoku, że fabryka autobusów Autosan zostanie przejęta przez przez PGE i produkcja "supernowoczesnych autobusów elektrycznych" jest już w zasadzie pewna.

Jednak serwis Parkiet nie łączy spadku cen akcji Ursusa ze słowami lidera PiS, lecz z działaniami jednego z głównych akcjonariuszy. Andrzej Zarajczyk w ostatnich dniach za pośrednictwem kontrolowanych spółek upłynniał kolejne pakiety akcji spółki o wartości prawie 1,5 mln zł - informuje portal.

Ursus już dawno nie wygrał znaczącego przetargu, a także - mimo deklaracji - nie podbija zachodnich rynków. Strata netto spółki w pierwszym półroczu 2018 wyniosła 16 mln zł - czytamy na gazeta.pl.

Kaczyński w Sanoku: Przejęcie Autosanu przez PGE to już zaawansowana sprawa

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w sobotę w Sanoku (woj. podkarpackie), że sprawa przejęcia działającej w tym mieście fabryki Autosan przez Polską Grupę Energetyczną "jest w tej chwili już zaawansowana". - Autosan ma wielką przyszłość - dodał.

W Sanoku Jarosław Kaczyński uczestniczył w spotkaniu wyborczym. W jego trakcie poparł ubiegającego się w drugiej turze o reelekcję burmistrza Tadeusza Pióro.

Prezes PiS przypomniał, że Autosan prawie upadł, ale dzięki wsparciu rządu i byłej premier Beaty Szydło został uratowany i w tej w chwili ma przede sobą wielkie perspektywy. Chcę powiedzieć, że jest w tej chwili już zaawansowana sprawa - chociaż oczywiście to będzie trochę trwało - przejęcia tego zakładu przez PGE, czyli wielką firmę energetyczną, po to, by rozpocząć tam supernowoczesną produkcję autobusów elektrycznych, a także pojazdów, które służą energetyce, bo przecież energetyka, linie energetyczne wymagają specjalnego rodzaju pojazdów i jest tego niemało - zaznaczył Kaczyński.

I to też będzie specjalność tej fabryki, ona ma wielką przyszłość. Autosan ma wielką przyszłość, a to jest niemała część przyszłości Sanoka - podkreślił Kaczyński.

W 2016 roku Autosan kupiło konsorcjum dwóch spółek PIT-Radwar i Huta Stalowa Wola; obie należą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Za będącą od 2013 r. w upadłości fabrykę kupujący zapłacili 17,3 mln zł. Spółka była pięć razy wystawiana na sprzedaż w przetargu. W ostatnim cena wywoławcza wynosiła 37 mln zł. Po piątym przetargu sędzia nadzorujący upadłość Autosanu zgodził się na sprzedaż fabryki z wolnej ręki. Autosan oprócz autobusów produkuje też części do m.in. do tramwajów oraz kabiny do pociągów.

Jak powiedział w styczniu w wywiadzie dla PAP prezes Autosanu Michał Stachura, ubiegły rok pod względem zamówień był dla firmy sukcesem. Spółka planowała podpisać kontrakty na kolejne autobusy elektryczne, a także na hybrydowe i wyposażone w ogniwa wodorowe.

Autosan SA jest jedną z najstarszych fabryk w Polsce; jej początki sięgają 1832 r. Od 2001 r. firma zaczęła projektować i produkować elementy pojazdów szynowych, zwłaszcza nadwozia szynobusów i tramwajów; współpracowała m.in. z firmami Pesa Bydgoszcz, Newag z Nowego Sącza i z Poznańskimi Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego.

W trakcie spotkania w Sanoku Kaczyński mówił też, że pierwsza tura wyborów samorządowych przyniosła PiS ogromny sukces. Zapewnił jednocześnie, że w wyborach tych nie chodzi o władzę dla władzy. Chodzi o to, by samorządy działały uczciwie i pro publico bono. Musimy zapewnić Polakom, którzy mieszkają w różnych częściach kraju, a których ogromna część mieszka na wsi i w mniejszych miastach, równe szanse. I ten proces już dzisiaj następuje - przekonywał.

Zapewniał, że obecnie przeciętny dochód przypadający na osobę na wsi i w mieście jest prawie taki sam. Idziemy w tym kierunku, który dawno zapowiadaliśmy, ale trzeba iść ku niemu dalej, aż ku temu ostatecznemu celowi. I jeśli tu, w niedzielę, 4 listopada zwycięży pan burmistrz Tadeusz Pióro, to będzie krok w tym kierunku - oświadczył.

Na początku wystąpienia przed mieszkańcami Sanoka lider PiS nawiązał do swojego zmarłego brata, b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak mówił niczego z tej zmiany, która dzisiaj następuje w Polsce by nie było, gdyby nie on. Cały ten mechanizm polityczny, który doprowadził do tej zmiany został uruchomiony, a później był wspierany przez Lecha Kaczyńskiego, przez jego sukcesy, przez jego umiejętności, przede wszystkim przez jego głęboką wiarę, że można i trzeba Polskę zmienić, że '89 rok, to dopiero początek, a nie koniec tych zmian - mówił szef PiS.

Kaczyński podkreślał jednocześnie, że dziś, począwszy od roku 2015 naprawdę idziemy do przodu. Idziemy do przodu, zmieniamy Polskę. Likwidujemy patologie, prowadzimy uczciwą politykę społeczną, która doprowadziła już do tego, że w Polsce niemalże nie ma dzieci żyjących w nędzy, że różnice społeczne się zmniejszyły, że bardzo wiele rodzin uzyskało możliwość normalnego funkcjonowania, że rosną płace - wymieniał.

Mamy wielkie sukcesy ekonomiczne - dodał Kaczyński wskazując na tempo rozwoju gospodarczego, a także porządkowanie systemu finansowego, który okazuje się dzisiaj nieporównywalnie bardziej wydajny. Jak dodał, dzięki temu dziś rząd ma środki na to żeby te zmiany, które w Polsce następują począwszy od polityki społecznej, a skończywszy na polityce dotyczącej obrony mogły następować. Bo nie mogłyby, gdybyśmy nie mieli na to pieniędzy, a przecież nasi przeciwnicy twardo twierdzili, że pieniędzy nie ma i nie będzie, a okazało się, że są - zwrócił uwagę Kaczyński.

Oprócz kandydata na burmistrza Sanoka Tadeusza Pióro, którego rolę w zabiegach dotyczących przyszłości Autosanu podkreślano podczas spotkania, apelowano o głosowanie na kandydatów PiS na burmistrza Leska Józefa Orłowskiego oraz wójtów Zarszyna Andrzeja Betleja i Komańczy Stanisława Bielawki.