Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy podrabiali Coca-Colę z... Estonii

4 lutego 2010, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polacy podrabiali Coca-Colę z... Estonii
Inne
Polak potrafi, można powiedzieć, patrząc na tysiące butelek podrobionej Coca-Coli, odkryte przez policjantów w nielegalnej rozlewni w Olecku. W ukryciu działała tam prawdziwa fabryczka z linią produkcyjną. Coca-Cola z estońskimi oznaczeniami trafiała do sklepów, hurtowni i za granicę.

Policjanci i funkcjonariusze straży granicznej w środę rano weszli do jednej z firm w Olecku. Odkryli tam całą linię produkcyjną - od wyrobu butelek do gotowych zgrzewek butelek z napojami. Na miejscu gotowych już było 40 tysięcy dwulitrowych butelek z napojem, 30 tys. pustych butelek oraz fałszywe nakrętki i etykiety. Jak oszacowano, znaleziony towar wart jest 200 tys. złotych.

Wcześniej niedaleko Fast koło Białegostoku zatrzymane zostały przez podlaskich policjantów dwie ciężarówki, a w nich 58 palet z napojami "jednej z popularnych marek".

Okazało się, że miały etykiety, które były używane dwa lata temu, nakrętki z niestarannym wydrukiem, zaś kod kreskowy jako kraj wytworzenia wskazywał Estonię. Ponad 22 tysiące butelek trafiło do magazynów Izby Celnej w Białymstoku.

W magazynie firmy spedycyjnej, do której należały tiry, oraz w pomieszczeniach należących do zleceniodawcy zabezpieczono kolejnych 29 palet z napojami.

Oprócz nielegalnej rozlewni, w Olecku policjanci odkryli także 2 tony podrobionego proszku do prania i płynu do mycia naczyń. Jaka jest wartość tego towaru jeszcze nie wiadomo, trwa szacowanie. Zatrzymano 49-letniego właściciela firmy oraz 36-letniego pracownika. Za wprowadzanie do obrotu towarów nielegalnie wyprodukowanych grozi im do 5 lat więzienia.

Przeszukano także oddział firmy w Goleszowie w powiecie cieszyńskim, należący do tego samego mężczyzny. Również tam zabezpieczono ok. 1,5 tony podrobionego proszku znanej marki.

Policjanci ustalają, od kiedy działała rozlewnia. Według ich informacji, napoje i proszek mogły trafiać do sklepów i hipermarketów na terenie kraju. Duża ich ilość trafiała również na zachód Europy, do Portugalii i Hiszpanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj