Ciało żołnierza pochowano w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Komunalnym w Lublinie na Majdanku. Kompania honorowa oddała salwę honorową. Prezydent Lech Kaczyński w liście, odczytanym na cmentarzu przez p.o. szefa BBN gen. Romana Polko, podkreślił, że sierżant Filipek oddał życie za pokój i bezpieczeństwo wszystkich Polaków.

Reklama

"Dzisiaj nasi żołnierze strzegą nie tylko granic ojczyzny, ale bronią pokoju i walczą z terroryzmem także w odległych od Polski
misjach w Iraku, Afganistanie i wielu innych krajach" - napisał prezydent.

"Sierżant Andrzej Filipek, żołnierz misjonarz, ma swój znaczący udział w dziele budowania pokoju, stabilizowania Iraku oraz tworzenia warunków dla politycznego, gospodarczego i społecznego rozwoju tego kraju" mówił z kolei minister obrony Aleksander Szczygło.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył metropolita lubelski abp Józef Życiński. Na początku nabożeństwa powiedział on, że sierżant Filipek był w Iraku po to, aby bronić wartości, które są cenne dla wszystkich. "Zginął, bo nie chciał, aby terror i przemoc stanowiły ostatnie słowo w kraju, który nie może być nam obojętny" - zaznaczył metropolita lubelski.

Filipek służył w wojsku od 12 lat. Był żołnierzem zawodowym, saperem. W Iraku był po raz trzeci. Wcześniej wyjeżdżał do Syrii i
dwukrotnie do Bośni i Hercegowiny. Miał 31 lat. Pozostawił żonę i dwoje dzieci. Zginął w piątek, gdy polski patrol najechał na minę w północnej części Diwaniji. Trzech innych żołnierzy zostało rannych.

Sierżant Andrzej Filipek jest 22. polskim żołnierzem, który poległ w Iraku, gdzie nasze wojska są od 2003 r. Przebywa tam teraz IX zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego, która podobnie jak poprzednia, liczy ok. 900 żołnierzy.