Dziennik Gazeta Prawana logo

Tysiące ludzi pożegnały lidera Universe

18 listopada 2007, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielbiony za życia, opłakiwany po śmierci. Kilka tysięcy osób - rodzina, przyjaciele, znajomi i fani - pożegnali w Chorzowie lidera zespołu Universe, Mirosława Bregułę. Artysta w ubiegłym tygodniu powiesił się na klatce kamienicy, w której mieszkał. Miał 43 lata.

Członkowie zespołu Universe pożegnali swojego kolegę koncertem w czasie mszy świętej. Nad grobem artysty pożegnalne przemówienie wygłosił drugi wokalista zespołu i jego współzałożyciel, Henryk Czich.

Podziękował swojemu przyjacielowi za wspólną twórczość. Podkreślił także, że Braguła w ostatnim czasie wiele wycierpiał: walczył z chorobą krtani, czekała go także poważna operacja kolana. "To, jak bardzo cierpiała Twoja dusza, oddają słowa jednej z piosenek, którą napisałeś - <Mijam jak deszcz>"- mówił Czich.

Mirosław Breguła zmarł w miniony piątek. Miał 43 lata. Popełnił samobójstwo, wieszając się na klatce kamienicy, w której mieszkał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj