Wszelkie prognozy wskazują, że chłodniej będzie już w drugiej połowie grudnia, a śnieg będzie padać w trzeciej dekadzie tego miesiąca. "Wszystko przez wyż, który wystąpi wówczas gdzieś w centrum Europy" - tłumaczy synoptyk Grzegorz Gumiński.

Śnieg ma być wszędzie, ale na północy może padać razem z deszczem. Najzimniej będzie na południu, wschodzie i Podlasiu. Tam nocami temperatury mogą spadać nawet do minus 10 stopni. Cieplej ma być w centrum i na zachodzie, ale i tam będą raczej minusowe temperatury.

Najcieplejsze święta spędzą Pomorzanie. Synoptyk tłumaczy, że to przez ciepły Bałtyk, który nie zdążył tej zimy dostatecznie się ochłodzić. "Nawet jeśli z północy będzie wiało zimne arktyczne powietrze, to ono i tak ogrzeje się od ciepłych wód Bałtyku" - mówi Gumiński.

Synoptyk podkreśla jednak, że nie spodziewa się, by na Pomorzu przeważały plusowe temperatury.