Kilka lat wypełniło mu snucie planów morderstwa. Tyle czekał, by zabić nieświadomego niczego polskiego policjanta, którego obwiniał o całe zło. 37-letni Ormianin chciał zemścić się za deportację swojej rodziny z Polski. Na szczęście nie zdążył pociągnąć za spust.
Ormianin nielegalnie mieszkał w Polsce. Dorabiał jako diler narkotyków, więc szybko skończył za kratami. Zapamiętał policjanta z podłódzkiego Opoczna, który go złapał. Mundurowemu poprzysiągł zemstę.
Gdy Ormianin siedział w areszcie, urzędnicy deportowali do Armenii jego rodzinę. O to też szaleniec oskarżył Bogu ducha winnego policjanta.
Obmyślił więc plan zemsty. Kupił nielegalnie pistolet i chciał zastrzelić swojego wroga w policyjnym mundurze. Na szczęście wcześniej wygadał się znajomym. Informacja dotarła do policji, a Ormianin znów trafił za kraty. Nie wiadomo, na kim będzie się mścił, gdy wyjdzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane