Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie żyje piąty górnik ranny w wybuchu

8 czerwca 2008, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Choć lekarze robili, co było w ich mocy, nie udało się uratować najciężej rannego górnika w wybuchu metanu w kopalni "Borynia". Zmarły w szpitalu w Jastrzębiu Zdroju 41-latek to piąta ofiara śmiertelna środowej eksplozji. W szpitalach jest jeszcze 18 górników.

Mężczyzna leżał na oddziale neurologicznym jastrzębskiego szpitala. Miał bardzo poważny uraz głowy - poinformowała rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Katarzyna Jabłońska-Bajer. 41-letni górnik osierocił żonę i pięcioletnią córkę.

Metan wybuchł w kopalni "Borynia" w środę wieczorem podczas prac konserwacyjnych prawie kilometr pod ziemią. Eksplozja zabiła na miejscu czterech górników. Specjalna komisja powołana przez Okręgowy Urząd Górniczy bada przyczyny tragedii.

W szpitalach w Jastrzębiu Zdroju i Siemianowicach Śląskich przebywa nadal 18 rannych górników. Ich stan jest stabilny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj