Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik stracił życie w kopalni miedzi

29 grudnia 2008, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
54-letni górnik zginął w kopalni miedzi "Polkowice". Prawdopodobnie uderzyła go tama śluzowa obok szybu wentylacyjnego. Mężczyzna nie przeżył. Specjaliści z urzędu górniczego badają okoliczności tragedii.

Jak powiedziała DZIENNIKOWI rzecznik Edyta Tomaszewska z Wyższego Urzędu Górniczego, górnik zmarł w wyniku urazu głowy. Przechodził przez śluzę do szybu wentylacyjnego, siła powietrza była tak duża, że ciężka metalowa tama uderzyła górnika, powodując zgon na miejscu.

"Ponieważ nie było świadków wypadku, inspektorzy z Urzędu Górniczego badają dokładne przyczyny tragedii. To są nasze rutynowe czynności" - mówi Edyta Tomaszewska.

54-letni górnik to piąta ofiara w kopalni miedzi w tym roku i 31. ogólnie w górnictwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj