44-letni górnik zginął w katowickiej kopalni Wieczorek. Mężczyzna został przysypany po zawale skał na poziomie 630 metrów.
Skały zawaliły się w miejscu, gdzie przygotowywane było nowe wyrobisko. W rejonie prac było jeszcze sześciu innych górników, ale im nic się nie stało. Zaraz po zawale na miejscu ratownicy górniczy rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Po odkopaniu ciała górnika lekarz stwierdził jego zgon.
44-letni mężczyzna przepracował w górnictwie 24 lata. Miał żonę, osierocił dwoje dzieci. To druga ofiara śmiertelna w górnictwie w tym roku. W tym roku w polskich kopalniach węgla kamiennego miały już także miejsce dwa wypadki ciężkie i 276 wypadków lżejszych, w 49 z nich poszkodowani zostali pracownicy zewnętrznych firm usługowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane