Inne
Reklama

Nowo narodzoną dziewczynkę przewieziono do szpitala. Lekarze przez kilka godziny walczyli o jej życie. Niestety, nie udało im się uratować dziewczynki. Wewnętrzne obrażenia narządów, a przede wszystkim główki, okazały się zbyt rozległe.

"Policjanci ustalili, że prawdopodobnie została wyrzucona z mieszkania na drugim piętrze" - powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler.

Gdy funkcjonariusze zapukali do mieszkania nikt nie chciał im otworzyć. Do środka dostali się przy wsparciu straży pożarnej. "Wewnątrz były trzy osoby: 35-letnia Aneta W., 40-letni Zbigniew W. i druga kobieta Lidia L. Wszyscy zostali zatrzymani" - zaznaczył rzecznik.

Mężczyzna był pijany. Miał ponad dwa promile alkoholu we krwi. Pod wpływem alkoholu była też prawdopodobnie Lidia L. Małżeństwo - jak ustalili policjanci - ma jeszcze jedno dziecko. Nie wychowywali go jednak, ponieważ wcześniej odebrano im prawa rodzicielskie.