Policjanci wpadli do jednego z domów w Kobyłce, szukając skradzionego peugeota 307. Oprócz samochodu, znaleźli profesojnalną fabryczkę marihuany. Przestępcy doprowadzali do doniczek wodę, mieli też odpowiedni system grzewczy i specjalne lampy, tak by konopie miały idealne warunki.
Funkcjonariusze znaleźli teź dokładną dokumentację całej fabryczki - w jakim stanie są rośliny, jak długo które rosną i jakimi nawozami były podlewane.
Mało tego, przestępcy, by uniknąć podejrzeń, tak przerobili licznik energetyczny, by nie pokazywał, że w budynku zużywa się prąd.
Oczywiście właściciel domu, 47-letni Dariusz Sz., do niczego się nie przyznaje i twierdzi, że budynek komuś wynajął.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.