Dolnośląscy mundurowi byli zdumieni, gdy ich oczom ukazał się las... konopi indyjskich. Trzymetrowe krzaki rosły na plantacji w pobliżu Dąbrowy Bolesławieckiej. Było ich 220. Z takiej ilości konopi można wyprodukować kilkadziesiąt kilogramów marihuany o wartości około dwóch milionów złotych.
Taką akcję trzeba było planować przez kilka dni. Pracy było zbyt dużo, by mogli ją wykonać sami mundurowi z komendy w Bolesławcu. Dlatego do pomocy wzięli strażników z Łużyckiego Oddziału Straży Granicznej.
Wspólnymi siłami udało im się wyrwać z korzeniami 220 krzaków. Na nieużytkach w pobliżu Dąbrowy Bolesławieckiej wyrosły bujnie - miały aż trzy metry wysokości. Mundurowi praktycznie znikali, zagłębiając się coraz bardziej w las konopi. Z takiej ilości krzaków można wyprodukować kilkadziesiąt kilogramów marihuany o wartości około dwóch milionów złotych.
Mimo że akcja była planowana od kilku dni wspólnie przez policję i Straż Graniczną, to nie wiadomo, do kogo należała plantacja. Mundurowi dopiero próbują to ustalić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane