Dziennik Gazeta Prawana logo

Współpraca z SB nie odbiera szans na Nobla

7 października 2008, 00:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Naukowców nie interesuje życiorys Wolszczana
Naukowców nie interesuje życiorys Wolszczana/Inne
Szwedzka Akademia Nauk ogłosi dziś w Sztokholmie nazwisko laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Jednym z głównych kandydatów jest polski astronom Aleksander Wolszczan, który przyznał się do współpracy z SB. O możliwym przyznaniu mu nagrody Nobla poinformował w niedzielę szwedzki dziennik "Dagens Nyheter" - czytamy w DZIENNIKU.

Fakt wieloletniej współpracy słynnego naukowca ze Służbą Bezpieczeństwa wyszedł na jaw trzy tygodnie temu. Aleksander Wolszczan w kontrwywiadzie PRL był tajnym współpracownikiem, który pod pseudonimem "Lange" donosił między innymi na mieszkającego w Szwecji brata. Astronom przyznał się do współpracy z bezpieką. Tłumaczył, że starał się nikomu nie zaszkodzić. Dlatego - jak twierdził - przekazywał SB tylko mało istotne informacje.


Nie mogę sobie wyobrazić bardziej odpowiedniego kandydata do tej nagrody. Gdyby to ode mnie zależało, głosowałbym na niego obiema rękoma. Wolszczan jako pierwszy odkrył planety poza Układem Słonecznym. Dzięki niemu to, co wcześniej było jedynie science fiction, stało się faktem. To dokonanie zapewniło mu bardzo mocną pozycję wśród astronomów. Trzymamy za niego kciuki.


Bo oprócz wiedzy i umiejętności ma cenny dar - intuicję. Swoje planety znalazł w najmniej oczekiwanym miejscu, wokół pulsara. Wcześniej mało kto ich szukał wokół tego typu gwiazd. Warto podkreślić, że Wolszczan potrafił również udowodnić swoje odkrycie dzięki konsekwentnie prowadzonym obliczeniom i eksperymentom.


Z reguły od dokonania odkrycia do jej wręczenia upływa trochę czasu. To normalna praktyka komitetu Noblowskiego, nie szukałbym tu żadnego drugiego dna. To zawsze musi potrwać i kropka.


Ale jest też pomysł, by w tym roku Nagrodę Nobla dostali wszyscy wymienieni naraz. To byłoby znakomite rozwiązanie, które osobiście popieram.


Nie sądzę. Co prawda nie śledzę spraw polskich, ale z tego co wiem, były to kontakty niewiele znaczące. Szczególnie, gdy porówna się je z imponującym dorobkiem naukowym astronoma.

* Don Pollacco jest światowej sławy astronomem, wykładowcą Wydziału Fizyki Królewskiego Uniwersytetu w Belfaście (Queens University Belfast)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj