Dziennik Gazeta Prawana logo

Domagali się równości na ulicach Poznania

15 listopada 2008, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żądali równości na ulicach Poznania
Żądali równości na ulicach Poznania/Inne
Dwustu uczestników i dwa razy tyle policjantów - również z psami i na koniach. Tak wyglądał marsz równości, który przeszedł ulicami Poznania. Nie zabrakło transparentów z hasłami: "Równość i tolerancja prawem każdego" czy "Każdy należy do jakiejś mniejszości". Były zatrzymania - pięć osób trafiło na komisariat za obraźliwe wyzwiska wobec uczestników marszu.

Marsz zaczął się na Placu Mickiewicza. Przeszedł ul. Św. Marcin, alejami Karola Marcinkowskiego, zakończył się na Placu Wolności. Był elementem trwających w Poznaniu Dni Równości i Tolerancji.

"Do akcji zaangażowaliśmy odpowiednią liczbę policjantów. Z roku na rok marsz przebiega z coraz mniejszymi zakłóceniami" - powiedział rzecznik poznańskiej policji Zbigniew Paszkiewicz. "W tym roku marsz przebiegł spokojnie. Pięć osób, które kierowało wyzwiska w stronę uczestników marszu, przewieziono do komisariatu. Ich sprawa znajdzie zapewne finał w sądzie grodzkim" - dodał.

Na wszelki wypadek mundurowi oddzielili od manifestacji kilkudziesięcioosobową grupę pseudokibiców w kapturach i z twarzami zasłoniętymi biało-niebieskimi szalikami klubu Lech.

Jak zapowiedziała współorganizatorka imprezy Aleksandra Sołtysiak, w przyszłym roku marsz równości będzie powtórzony. "Po raz trzeci udało nam się przejść całą trasę. Mogliśmy przez całą trasę krzyczeć nasze hasła. Poznań jest dzisiaj stolicą tolerancji. Frekwencja dopisała - oczywiście było mniej osób niż rok temu, ale to wina warunków pogodowych" - uznała Sołtysiak.

Jak podkreślała, marsz równości jest błędnie kojarzony jedynie ze sprawą mniejszości seksualnych. "Protestujemy przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć, pochodzenie etniczne i narodowe, wyznanie, pochodzenie społeczne i środowisko, wykształcenie, orientację seksualną, niepełnosprawność i stan zdrowia, kulturę, obyczaje i wiek" - przypomniała Sołtysiak.

Marsz równości zorganizowano po raz pierwszy w 2004 roku. W 2005 władze miasta nie zgodziły się na przemarsz. Mimo to w nielegalnej manifestacji wzięło udział kilkaset osób, z których ponad 80 zatrzymała policja. W 2006 roku marsz odbył się, mimo protestów jego przeciwników. Rok później udało się uniknąć większych problemów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj