Mężczyzna siedzący w "maluchu" został nieoczekiwanie ostrzelany z wiatrówki. Okazało się, że strzelał 89-latek, który - po zatrzymaniu przez policję - ze względu na stan zdrowia trafił do szpitala psychiatrycznego.
Do niecodziennego zdarzenia doszło w Majkowicach (Małopolskie). Mieszkaniec Ostrowa Szlacheckiego siedział w swoim "maluchu" zaparkowanym na wale przeciwpowodziowym, kiedy został ostrzelany z wiatrówki. Kilka śrutów utkwiło w karoserii samochodu.
Jak się wkrótce okazało, strzelał 89-letni mieszkaniec Majkowic. Podczas przeszukania policja znalazła u niego wiatrówkę, z której oddano strzały. Po zatrzymaniu, ze względu na stan zdrowia, został przewieziony karetką do szpitala psychiatrycznego w Krakowie. Staruszek zapewne usłyszy zarzut narażenia kierowcy na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub ciężkiego uszkodzenia ciała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|