Dziennik Gazeta Prawana logo

Bawił się w wojnę i postrzelił pięciolatka

11 sierpnia 2009, 18:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mało brakowało, a zabawa w wojnę skończyłaby się tragedią. Wszystko przez 20-letniego ojczyma pięciolatka. W trakcie zabawy wziął on do ręki swoją wiatrówkę. Wycelował w chłopczyka i pociągnął za spust. Nie sprawdził, czy broń była naładowana. A była.

Do tragicznego finału zabawy doszło około godz. 14. bawił się ze swoim w wojnę. Mężczyzna chciał uatrakcyjnić zabawę chłopcu, więc wziął do ręki . Wycelował w jego stronę i strzelił. Nie sprawdził, czy .

Z wiatrówki wyleciały , z których dwa utkwiły w ciele dziecka. Chłopiec dostał w rękę. Przewieziono go do lubelskiego szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

. Za swoją lekkomyślność nie poniesie żadnej kary. Matka chłopca oświadczyła bowiem, że .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj