Urszula Jarecka*: Lisowie wydają się widzom bardzo chłodni, eleganccy, a przez to niedostępni, czego ludzie nie lubią. Wśród najbardziej lubianych znalazły się osoby, które są
prospołeczne, wychodzą do ludzi, troszczą się o nich, poruszają tematy im bliskie jak Ewa Drzyzga, są otwarci i sympatyczni tak jak Szymon Majewski. Polacy ich lubią, bo chcą się z nimi
utożsamiać, chcą być postrzegani w społeczeństwie tak jak oni.
>>>Cichopek jest lepsza od Lisa
Brak sympatii do Tomasza Lisa jest ściśle związany z rodzajem programu, jaki tworzy. Porusza w nim tematy bardzo trudne, nieprzyjemne i zmuszające do myślenia, a tego widzowie nie lubią. Do
tego jest wobec swoich rozmówców agresywny i polemiczny. Dziwi, że podobnie potraktowana została Hanna Lis. Być może jest postrzegana jako ta, która rozbiła małżeństwo, a w dodatku jest
osobą chłodną - to może działać na jej niekorzyść.
>>>Hanna Lis: nie jestem niepopularna
Ta niedostępność mimo wszystko przyciąga. Widzowie mają też poczucie, że tematy poruszane zarówno przez Hannę, jak i Tomasza Lisa są trudne, ale poważne, które trzeba znać i rozumieć.
Mamy takie poczucie, że dobrze to wiedzieć, bo to jest ważne.
>>> Hanna Lis tym razem pożegna się z nami na dobre?
*Dr Urszula Jarecka, socjolog z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, specjalizuje się w kulturze audiowizualnej, nowych mediach, socjologii kultury