Dziennik Gazeta Prawana logo

Siłą zmuszał pracownicę do seksu

5 marca 2009, 16:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Szef notorycznie składał mi propozycje seksualne, wielokrotnie wykorzystywał, siłą zmuszał do stosunków. Często w zamian proponował pieniądze" - opowiada była kontrolerka biletów ze Słupska.

"Odmawiałam, ale on nic sobie z tego nie robił. Kiedy straszyłam, że o wszystkim poinformuję policję, , że mogę zgłaszać sobie, gdzie chcę i co chcę, a jemu i tak nic się nie stanie, bo " - opowiada "Głosowi Pomorza" molestowana kobieta.

W obawie, że nikt nie uwierzy w molestowanie, kobieta przez wiele miesięcy milczała. O swoich przeżyciach postanowiła opowiedzieć dopiero w momencie, gdy na jaw zaczęły wychodzić inne skargi na szefa Arsenu.

>>>Szef urzędu pracy oskarżony o gwałt na bezrobotnej

Kobieta jako kontrolerka w słupskim Arsenie pracowała do lipca ubiegłego roku. Wczoraj przez kilka godzin opowiadała swoją historię policjantce.

Teofil Fijałkowski, szef słupskiego oddziału firmy Arsen,

"To bujdy, bzdury wyssane z palca" - odpiera zarzuty Fijałkowski. "Wszystkie zarzuty wobec mojej osoby są inspirowane przez jednego z byłych pracowników. " - dodaje szef firmy Arsen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj