Dziennik Gazeta Prawana logo

Profesorze, nie molestuj

13 lipca 2009, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Profesorze, nie molestuj
Inne
Na wszystkich polskich uczelniach należy powołać pełnomocnika ds. równości, do którego mogłyby się zgłaszać ofiary molestowania seksualnego. W tej chwili nie mają do kogo zwrócić się o pomoc - twierdzi grupa wykładowców z Uniwersytetu Warszawskiego.

” - alarmowała dwa tygodnie temu podczas Kongresu Kobiet dr Iwona Chmura z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. I apelowała o wprowadzenie w szkołach wyższych instytucji, które zajmowałyby się podobnymi sprawami. Pierwsza taka komisja lada chwila ruszy na Uniwersytecie Warszawskim, ale żeby przespieszyć powstawanie kolejnych, potrzebne jest rozporządzenie ministra nauki. ”Nie chodzi tu o polityczną poprawność, ale o rozwiązanie poważnego problemu” - przekonuje prof. Bożena Chołuj z UW.

Arsenał molestującego wykładowcy jest bardzo szeroki. .

. Pójść do kadr? Czy może do przełożonego namolnego wykładowcy? A co zrobić, gdy przełożony wie o wszystkich, ale nie reaguje?” - tłumaczy prof. Eleonora Zielińska, która wykłada na Wydziale Prawa i Administracji UW.

Podobne spostrzeżenia ma filozof prof. Magdalena Środa. ”Zdarza się, że przychodzą do mnie studentki z różnych wydziałów, skarżąc się na swoich wykładowców. A potem zaklinają mnie, żebym nic z tym nie robiła, bo będą mieć kłopoty” - ubolewa. I opowiada, że kilka lat temu przed komisję dyscyplinarną trafił wykładowca z Instytutu Filozofii (obecnie emerytowany), który regularnie, jak sam przyznał, prosił studentki o ”całuski”, zapraszał je do domu i proponował zaliczenie egzaminu w zamian za seks. Sprawa ciągnęła się długo, ale lubieżny wykładowca nie został ukarany i nadal pracował na uczelni.

. Kilkanaście lat temu występowała w roli świadka, gdy kilka studentek polonistyki zdecydowało się złożyć do władz uczelni skargę na swojego profesora. Dziewczyny opowiadały, że wykładowca nagminnie usiłował się z nimi umawiać na spotkania, a w czasie zajęć kazał im robić etymologię brzydkich słów. ”Przed komisją dyscyplinarną czułam się jak na własnym procesie. Oskarżany nauczyciel sugerował, że pewnie się mszczę się za to, że kiedyś postawił mi gorszą ocenę. Zadawano mi też pytania w rodzaju: czy była pani zazdrosna, że profesor poświęcał więcej uwagi koleżankom, a nie pani?” - wspomina prof. Iwasiów. Sprawę w końcu umorzono z przyczyn proceduralnych, a jej przypięto łatkę ”pogromczyni zboczeńców”.

. Wykładowca z warszawskiej SGH opowiada, że jakiś czas temu zgłosiła się do niego studentka, twierdząc, że promotor prawi jej dwuznaczne komplementy. Poradził jej, by poszła z tym do rektora, ale gdy spotkali się ponownie, przyznała, że wolała zmienić temat pracy magisterskiej i promotora. ”To najczęstsza reakcja. Osoby molestowane boją się, że nie wygrają sprawy, a zarzuty obrócą się przeciwko nim” - tłumaczy dr Agnieszka Gajewska z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Ona sama pamięta przypadek studentki, która poskarżyła się na zaczepki profesora, a potem musiała znosić jego publiczne komentarze, że ”sobie coś ubzdurała”.

. Statystyki mówią same za siebie: do komisji w ogóle trafia bardzo mało spraw, a tych o molestowanie seksualne nie ma prawie wcale. I zazwyczaj są umarzane.

. ”To połowiczna forma upublicznienia sprawy, dzięki niej wielu molestujących skorygowałoby naganne zachowania, obawiając się złego rozgłosu. Taki system działa już np. w Niemczech” - przekonuje prof. Bożena Chołuj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj