Dziennik Gazeta Prawana logo

60 milionów na porody bez bólu

11 marca 2009, 20:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
DZIENNIK postanowił wyliczyć, jakie koszty musiałoby ponieść państwo, żeby Polki mogły rodzić bez bólu. Okazało się, że wystarczyłoby zaledwie 60 mln zł rocznie, żeby każda rodząca Polka mogła dostać bezpłatne znieczulenie. Ta suma to ułamek procenta rocznego budżetu NFZ, który wynosi 54 mld zł.

. Jak opowiada, poród miał dramatyczny przebieg. Do szpitala przyszłam rano, po tym jak mi odeszły wody. Robiono mi tysiące badań, podłączano do KTG, badano tętno. Przez dwie godziny czułam się całkiem dobrze. Później ból stał się nie do wytrzymania - opowiada.

W pewnym momencie niemal straciła przytomność. Interesowało mnie tylko, jak przetrwać ten straszliwy ból. Gdy się kończyły, marzyłam, by gdzieś uciec przed następnymi - dodaje kobieta. Błagała położne o znieczulenie bez względu na koszty, jednak dowiedziała się, że to nie jest standardowa usługa, a poza tym na oddziale nie ma anestezjologa.

Urodziłam dziecko po kilkunastu godzinach męczarni. - wspomina rozżalona.

Podobne historie opisywaliśmy w DZIENNIKU wielokrotnie. Tymczasem . Aby wyliczyć kwotę, jaka potrzebna jest na znieczulanie rodzących, poprosiliśmy o opinię trzy szpitale. Wszystkie one za darmo znieczulają rodzące, które sobie tego życzą.

Nie więcej niż 300 zł - potwierdza Grzegorz Chłodek, dyrektor ds. lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rybniku.
300 zł to rozsądna suma, nawet jak na warunki warszawskie - mówi Janusz Siemaszko, dyrektor szpitala przy ul. Inflanckiej.

Co roku rodzi się w Polsce ok. 370 tys. dzieci. Gdyby więc każda Polka miała dostać znieczulenie, potrzebne byłoby około 100 mln zł. To jednak kwota maksymalna, bo z dotychczasowych doświadczeń szpitali, które oferują bezpłatne znieczulenie wszystkim kobietom, wynika, że chce tego mniej więcej 60 proc. rodzących. To zaś oznacza, że na refundację znieczuleń trzeba by zarezerwować w budżecie NFZ około 60 mln zł.

Minister zdrowia Ewa Kopacz, która uparcie odmawia refundacji znieczuleń na życzenie, tłumaczy, że woli przeznaczyć te pieniądze na leczenie dzieci chorych na raka. Mówienie o chorych dzieciach to czysta demagogia. To nie jest problem braku 60 mln, ale kwestia decyzji politycznej -

O darmowe znieczulenia DZIENNIK apeluje od kilku miesięcy. Ze strachu przed bólem porodowym robią więc wszystko, aby mieć cesarskie cięcie albo załatwić sobie zaświadczenie od neurologa o dużej wrażliwości na ból, które pozwoli im dostać refundowanie zabiegu ze wskazań medycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj