Dochodziła godz. 15.30, gdy jadący trasą Łazienkowską autobus linii 188 nagle stanął w płomieniach. Zatrzymał się na wysokości stadionu Legii,
pasażerowie w pośpiechu uciekli z płonącego pojazdu.
- opowiadała jedna z naszych czytelniczek, która widziała
zdarzenie.
Na miejsce natychmiast przyjechali strażacy. "Zgłoszenie dostaliśmy o godzinie 15.28, wysłaliśmy dwie jednostki gaśnicze" - relacjonuje
DZIENNIKOWI dyżurny straży pożarnej.
Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Przypuszczalnie to efekt zwarcia instalacji elektrycznej. Płomienie już ugaszono, jednak na miejscu wciąż trwa akcja. "Na chwilę
obecną możemy powiedzieć jedynie, że oraz zapewnić, że " - zapewnia Igor Krajnow, rzecznik ZTM.
Przez kilka godzin ruch w stronę Pragi był zablokowany. Policja próbowała rozładować korki, organizowała objazdy.