W tej chwili przebywa na komendzie na Umińskiego. O tym, że został zatrzymany, dowiedziałem się w czwartek od byłej żony, z którą syn mieszka. Byłem w szoku.
Media podają, że jest on przestępcą, jakimś hakerem. A to nieprawda. To bardzo dobry chłopiec. Chyba wezmę jakiegoś prawnika, żeby to naprostować.
Chciał pomóc siostrze, która teraz zdaje egzaminy gimnazjalne. Dziś ona przez to wszystko nie poszła na kolejne testy. Oczywiście, jak będzie trzeba, to zda ponownie egzaminy. Córka jest
teraz przerażona tym, co się stało, zestresowana, to zdolne dziecko. A przecież syn nie chciał zrobić nic złego, bo nie umieścił tych plików, żeby zarobić. Dostęp do tego miała
niewielka grupa ludzi. To miało być tylko dla córki i jej koleżanek.
Tyle rzeczy umieszcza się w internecie i jakoś nikt tego nie ściga. A to spokojny chłopiec, a nie przestępca. Zaczął układać sobie życie - teraz szukał pracy. Ma dziewczynę. Gdyby to był
jakiś łobuz, proszę bardzo. Ale to dobre dziecko.
Nie mam pojęcia. U nas w rodzinie, z tego co wiem, nikt nie jest związany z oświatą.