50-latka, zatrudniona w jednym z nowojorskich zakładów jubilerskich, ukradła w sumie 7 milionów dolarów. Złodziejka jednak nie poszła na łatwiznę. Jej plan był dużo bardziej przemyślany niż jednorazowy napad. Przez sześć lat wynosiła z pracy po jednym gramie złota. W sumie udało jej się pozbawić swojego pracodawcę 230 kilogramów.
Zawsze po pracy chowała do podręcznej torebki z podwójnym dnem drobny kawałek cennego metalu. W końcu nakryto ją i przyznała się do swego procederu. Jak informuje "New York Times" grozi jej teraz 25 lat więzienia.
Gdyby złodziejka miała oddać złoto, które udało jej się zabrać pracodawcy, musiałaby odnieść około 20 wiader pełnych tego szlachetnego kruszczca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|