Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiemy, kim jest Kataryna

21 maja 2009, 23:08
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wiemy, kim jest Kataryna
Inne
Wiemy, kim jest najsłynniejsza anonimowa blogerka Kataryna, która od lat ostro ocenia dziennikarzy i władzę. Kiedy zadzwoniliśmy do niej, by poinformować, że wiemy kim jest, ale bez jej zgody tego nie ujawnimy, blogerka panicznie zaczęła unikać telefonów. Nie odpowiada też na e-maile i SMS-y.

tego co w dziennikarstwie jest etyczne, a co nie, w czwartek na Twiterze umieściła wyrwany z kontekstu fragment naszego SMS-a: katarynaa "...Proszę tego nie traktować jako szantażu. Naprawdę nie chcemy pani skrzywdzić". Plus propozycja nie do odrzucenia. To jednak świnie. Ostatnie dwa zdania to komentarz Kataryny.

>>> Jachowicz: Internauta musi pozostać anonimowy

Przez kilka dni o granicach uczciwości anonimowej krytyki, o jej poglądach, o podwójnym życiu, które prowadzi. Wielokrotnie zapewnialiśmy ją w e-mailach i SMS-ach, że . Jeśli nie, to nadal będzie anonimową blogerką. Jasno daliśmy do zrozumienia, że przed ujawnieniem jej nazwiska powstrzymuje nas chociażby fakt, iż jest ona w konflikcie z ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą. Kataryna od tego momentu .

>>> Michalski: Utracona cześć Kataryny

Czemu boi się jawności ? Jest w końcu znaną i szanowaną w środowisku organizacji pozarządowych . Organizacja ta zajmuje się, jak czytamy w aktach sądowych: "wspieraniem różnorodnych form aktywności społecznej, wzmacnianiem u obywateli umiejętności współdziałania w kształtowaniu demokratycznego społeczeństwa". Fundacja Kataryny powstała w 1996 roku, a blogerka najpierw była jedną z jej fundatorek, w 2003 roku została prezesem. - mówi nam działacz dużej organizacji.

>>> Blogerka Kataryna gotowa na proces z Czumą

Jej fundacja w 2003 i 2004 roku - czyli wtedy, kiedy Kataryna była już jednym z najbardziej aktywnych i wyrazistych komentatorów politycznych na forum "Gazety Wyborczej" - . Był on wtedy przez Katarynę dosyć ostro krytykowany.

>>> Zaremba: Współczuję Katarynie

Jeszcze w poniedziałek Kataryna , by wyżalić się na ministra Czumę, i jego syna, który dotknięty krytyką działań ojca postraszył blogerkę pozwem do sądu. Opowiadała nam, że gdyby działała bez osłony anonimowości, miałaby problem ze zdobywaniem kontraktów. I podała przykład właśnie spotkania z Kwiatkowskim.

Następnego dnia, kiedy zadzwoniliśmy do Kataryny, mówiąc, że wiemy, kim jest, . Chcieliśmy spotkać się z nią w jej fundacji i porozmawiać o granicach krytyki pod pseudonimem. Pracownicy nie wpuścili nas do biura, twierdząc, że szefowej nie ma. Tylko że w tej samej chwili zadzwoniliśmy na telefon stacjonarny na biurku pani prezes. Zostaliśmy połączeni i znów panika, i odłożenie słuchawki bez słowa wyjaśnienia.

Na anonimowości buduje swoją legendę. Zrobiło się o niej głośno, bo kilka razy miała mocne polityczne wpisy. Ale zazwyczaj zajmuje się moralizatorskim analizowaniem tekstów prasowych. Zawsze skryta pod pseudonimem, który nie pozwala na żadną poważną polemikę zaatakowanym autorom. Internauci wyrabiają sobie więc zdanie na temat dziennikarstwa i konkretnych dziennikarzy na podstawie jej wpisów - ona żadnej odpowiedzialności za to nie ponosi.

>>> Najlepsze polityczne blogi według Zaremby

O Katarynie było głośno kilka razy. I niemal zawsze kontrowersje budziła jej anonimowość. Po raz pierwszy , notabene też bloger. Kataryna wypomniała stalinowski epizod w biografii Wisławy Szymborskiej. Sadurski pisał: "Jeśli przyjęłaś postawę Moralnego Sędziego i zabierasz się za roztrząsanie win Żywych i Umarłych, to jednak wypada, byś odsłoniła swą tożsamość i nie ukrywała się tchórzliwie pod pseudonimem".

Gdy dołączyła do elity blogerów (tzw. czerwonych) na portalu Salon24 wielu internautów uznało, że jej się to nie należy, bo nie firmuje swoich wpisów nazwiskiem.

Zasłanianie się pseudonimem i ukrywanie tożsamości . "Co w takiej sytuacji mają powiedzieć dziennikarze, którzy za każde swoje słowo odpowiadają nie tylko potencjalnymi konsekwencjami finansowymi, ale też swoim nazwiskiem? Ktoś, kto ocenia innych, a robi to anonimowo, idzie na łatwiznę" - mówi nam Godzic.

>>> Ulubione blogi Karnowskiego

W poniedziałek, kiedy rozmawialiśmy z Kataryną telefonicznie o mitach związanych z jej osobą (spekulowano, że Kataryną jest , czy posłanka ), Kataryna tak tłumaczyła swoje ukrywanie się: "Gdyby znano moje nazwisko, to każdy polityk czy dziennikarz, którego krytykowałam, mógłby mnie pozwać - choćby o 10 tysięcy złotych odszkodowania. A ja ."

Blogerka od poniedziałku milczy. Od 17 maja całkiem zamilkł też jej blog.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj