Listy naszego papieża miały wielką moc. W Korei Południowej odnaleziono korespondencję, jaką Jan Paweł II wysłał do dyktatora, który w latach 80. twardą ręką rządził w tym kraju. Polski papież prosił, żeby nie zabijać opozycjonisty i późniejszego prezydenta - Kim De Dzunga.
List papieża-Polaka zrobił wrażenie na generale Czon Du Hwanie. Wprawdzie słynny opozycjonista .
>>> Jan Paweł II jak hipis - nieznane zdjęcia
List odnaleziono przypadkowo. Koreańscy . Chodziło o teksty, które
upamiętniłyby wydarzenia sprzed 29 lat, czyli o zamieszki w Kwangdzu. Ich inicjator - Kim de Dzung - został skazany na karę śmierci właśnie za organizację tego buntu. .
>>> Beatyfikacja papieża możliwa już za rok
Po demokratycznych przemianach w Korei Południowej, Kim de Dzung został prezydentem kraju. W 2000 roku został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane