Przydrożny bar nie przetrwa, jeśli nie będzie przy nim zjazdu z drogi. A tego nie będzie, jeśli na sprawę łaskawym okiem nie spojrzy urzędnik, który może podjąć dowolną decyzję. "To bardzo korupcjogenny styk biznesu i urzędników" - ostrzega NIK w swoim najnowszym raporcie.
Zjazd z autostrady czy drogi ekspresowej jest tak trudno załatwić, że I tu pojawia się pierwsza niewiadoma, którą w opublikowanym dziś raporcie wytyka NIK:
Pytań o korupcję jest więcej. Prawo określające procedury budowy jest bardzo nieprecyzyjne. "Sformułowania <dopuszcza się wyjątkowo>, <w sąsiedztwie>, <nie mniej niż> pozwalały urzędnikom na dość dowolną interpretację, często niekorzystną dla starającego się o zezwolenie na lokalizację lub przebudowę zjazdu" - pisze NIK w swoim raporcie.
Izba skierowała do ministerstwa infrastruktury wniosek o zmianę przepisów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|