Czy duży kot, który kręcił się w sobotę w pobliżu Baranowa na Kurpiach, to słynna puma z Opola? Zwierzę dostrzegli mieszkańcy wsi Guzowatka przy swoich zabudowaniach. Nie przywidziało im się. Ślady potwierdził weterynarz. Niewykluczone, że to tylko jedna z pum, które krążą po Polsce.
Pojawienie się na północnym Mazowszu postawiło w stan najwyższej gotowości służby z Ostrołęki. Sprawą zajmuje się bowiem nie tylko , ale także .
Dzikiego kota zauważyli w sobotę mieszkańcy w gminie Baranowo. Od razu wezwali policję. Ta przyjechała z weterynarzem. Zwierzęcia już nie było, ale zostawił po sobie ślady. "Weterynarz znalazł ślady dużego kota, jednak nie był pewny, czy należą one do pumy. Ale nie wykluczył takiej możliwości" - mówi .
Czy to zawędrowała na Kurpie? To możliwe, bo już miesiąc temu widziano ją na Mazowszu - w okolicach Opoczna. Niewykluczone jednak, że po Polsce krąży więcej dzikich kotów. Spotykano je bowiem oprócz pod Kielcami.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|