W lesie można spotkać nie tylko Czerwonego Kapturka. Mieszkaniec Dąbrowy Masłomęskiej koło Hrubieszowa zbierając grzyby nadział się na... młodego łosia. Tak się zaprzyjaźnili, że nie może się teraz uwolnić od rogacza.
. Tam spotkał łosia. A że . Wtedy spacerowicz zadzwonił na policję, a dyżurny funkcjonariusz powiadomił najbliższe zoo w Zamościu. Okazało się jednak, że nie ma tam warunków, w których łoś mógłby zamieszkać.
Policjant wezwał więc weterynarza, który stwierdził, że jest to młode i zdrowie zwierzę. Wtedy .
Pojawił się kolejny orzech do zgryzienia. Na pomoc ruszyli strażnicy przyrody. ”Zwierzę najprawdopodobniej przebywało już wśród ludzi” - stwierdzili. W takiej sytuacji najlepiej zwrócić się do nadleśnictwa lub konserwatora przyrody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane