Podobno pod latarnią jest najciemniej. Coś w tym jest. W klombie tuż przed wejściem do gmachy Sądu Okręgowego w Gdańsku ktoś wyhodował sobie dorodny krzak konopi indyjskich. Codziennie mijały go dziesiątki sędziów i policjantów i nikt nie zwracała uwagi na nielegalną mini plantację.
Krzaczek konopi miał pół metra i rósł pośrodku betonowej donicy z kwitnącymi kwiatkami. Roślinka miała starannie przygotowane bambusowe podpórki, po których mogła się piąć w górę. Zapewne nieznany plantator też bywał regularnie pod sądem i z radością patrzył jak jego dzieło wybija się ponad kwitnące kwiaty.
Marihuanę wypatrzył dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej, który powiadomił o nietypowym znalezisku policję. Mundurowi przekazali roślinę do analizy, która ma potwierdzić, że faktycznie są to konopie. Policja przesłuchała też pracownicę Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, która odpowiada za klomby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane