Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz do zgwałconej: Nie masz łazienki?

24 lipca 2009, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koszmar 19-latki z Łodzi nie skończył się, gdy gwałciciel wykorzystał ją i porzucił w lesie. Dziewczyna musiała jeszcze stawić czoła lekarzom i policjantom. Pierwsi powiedzieli, że ma za brudne nogi. Drudzy, nim zajęli się jej sprawą, kazali jej czekać wiele godzin.

Bezrobotna Joanna od dwóch miesięcy szukała pracy jako kosmetyczka. Dlatego bez wahania umówiła się na spotkanie z mężczyzną, który odpowiedział na jej ogłoszenie. Ten nie okazał się jednak właścicielem salonu piękności. Jak opisuje "Dziennik Łódzki"

Koszmar trwał jednak dalej. Od razu po gwałcie poszła na komisariat. Po przesłuchaniu na policji Joanna została skierowana na badania do łódzkiego szpitala im. Rydygiera. "Lekarz popatrzył na mnie i . Pytał, " - mówi dziewczyna "Dziennikowi Łódzkiemu". Na tym nie koniec skandalu. Lekarz nie zrobił obdukcji, ani badań na obecność wirusa HIV.

Po dwóch dniach dziewczyna wróciła na komisariat, żeby dowiedzieć się czy udało się schwytać gwałciciela. Policjanci mieli jego numer telefonu, z którego dzwonił do swojej ofiary. Okazało sie, że na komendzie . No i oczywiści policjanci nawet nie ustalili danych właściciela numeru, mimo że normalnie wystarczą na to dwie godziny.

To wersja zgwałconej dziewczyny. Szpital ma swoją: "W dzisiejszych czasach niekoniecznie trzeba zamazywać ślady gwałtu podczas mycia. , bo lekarz wpisał taką uwagę w kartę pacjentki. Zrobiliśmy to, co do nas należało. Badanie trwało całe 15 minut. Pobraliśmy materiał genetyczny" - powiedziała "Dziennikowi Łódzkiemu" Beata Bober, dyrektor szpitala im. Rydygiera.

W podobnym tonie wypowiada się Krystyna Paszkiewicz-Kęsiak, komendant I Komisariatu Policji w Łodzi , kto jest w posiadaniu aparatu" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj