Ten rabunek to robota profesjonalistów. Złodzieje niczym w dobrym kryminale cierliwie kopali tunel, którym dostali się do wnętrza okradanego obiektu. Tyle że nie był to ani bank ani jubiler. Szajka włamała się do Tesco. Ukradli alkohol, ale też sporo gotówki.
W niedzielny poranek mieszkańców warszawskiego Mokotowa zdziwiło, że sklep w którym mieli zamiar zrobić poświąteczne zakupy nie działa. Na drzwiach wisiała kartka, że z przyczyn technicznych market będzie zamknięty. Jak się dziś okazało zamknięcie było spowodowane włamaniem do sklepu w nocy z soboty na niedzielę.
Sprytni włamywacze zastosowali metody znane z filmów o ucieczkach z więzienia. Na tyłach marketu przy Czerskiej, kiedy w świąteczną sobotę sklep był zamknięty, . Następnie kilkudziesięciometrowym podkopem dostali się do wewnątrz. Ze wstępnych szacunków właściciela wynika, że ze sklepu . Policja szuka sprawców, sklep działa już dziś normalnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|