Dziennik Gazeta Prawana logo

Nawet w kryzysie kupujemy na potęgę

26 sierpnia 2009, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nawet kryzysie kupujemy na potęgę
Nawet kryzysie kupujemy na potęgę/Inne
Polscy konsumenci jako jedyni w Europie patrzą na nadchodzący rok z optymizmem. Inne narody popadają w pesymizm i ogłaszają pogotowie kryzysowe, my nie tylko nie zamierzamy zaciskać pasa, ale wręcz uważamy, że to idealny moment na dodatkowe wydatki.
kop_20080410_021_241094a_840422.jpg
Nawet kryzysie kupujemy na potęgę

zobacz Firma badawcza MillwardBrown SMG/KRC postanowiła sprawdzić, jakie nastroje panują wśród konsumentów w czasie kryzysu. Za pomocą specjalnej internetowej platformy spytała przeciętnego mieszkańca 11 państw Europy, jak sobie radzi. Czy zaciska pasa i liczy się z każdą złotówką, każdym euro bądź funtem, czy może recesja wcale nie spędza mu snu z powiek?

Polacy znaleźli się w ostatniej z grup: razem z Hiszpanami i Turkami zostaliśmy uznani za europejskich liderów optymizmu. Okazało się, że o przyszłości myślimy w jasnych barwach:

>>> Czy dalej będziemy łapać okazje

"A czemu nie? Pod koniec roku zawsze pojawiają się najlepsze oferty, a kryzys jeszcze to wszystko potęguje. Może uda nam się skorzystać z jakiejś fajnej promocji? Powiększa mi się właśnie rodzina i potrzebujemy większego samochodu" - mówi 39-letni Adam Brzeziński, audytor z Warszawy.

Na europejskim tle, gdzie aż 31 proc. pytanych zamierza zaciskać pasa, wykazujemy się wręcz ułańską fantazją. - mówi Kuba Antoszewski, PR manager i socjolog z MillwardBrown SMG/KRC. Rzeczywiście, chociaż sześciu na dziesięciu Polaków zgadza się z opinią, że należy unikać nadmiernego ryzyka, rozdysponowując pieniądze, to tyle samo głosiło ten pogląd jeszcze przed nastaniem kryzysu.

Czyżby kryzys niczego nie zmienił w sposobie, w jaki planujemy budżet? - mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. Jego zdaniem Polacy nie wystraszyli się zawieruchy na rynkach finansowych. "Nie widzą wokół siebie spektakularnych zwolnień, nie słyszą o samobójstwach z powodu bankructwa, jak to było chociażby w Wielkiej Brytanii" - wyjaśnia Sadowski.

>>> Kryzys sięgnął po nasze zarobki

Naszym całkowitym przeciwieństwem są właśnie Brytyjczycy. Ponad połowa ankietowanych (55 proc.) planuje bowiem zmniejszyć swoje wydatki. Ale równocześnie to właśnie Aż 42 proc. spodziewa się, że stan gospodarki się poprawi. Na drugim biegunie optymizmu znalazły się Rumunia i Niemcy: mieszka tam odpowiednio 15 i 17 proc. optymistów.

Polacy znaleźli się również w grupie gospodarczych sceptyków. To zaskakujące, bo przecież równocześnie mamy szerokie plany konsumpcyjne. Wierzymy natomiast, że sami sobie jakoś damy radę" - wyjaśnia Antoszewski.

>>> Oto objawy końca kryzysu

Przyznaje mu rację 44-letnia Sylwia Gregorek, ekonomistka z Gdyni. "Bo gospodarka gospodarką, ale człowiek powinien liczyć tylko na siebie. Kryzys ma wielkie oczy i nie wolno się dać zwariować" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj