Pieniądze dla rolników poszkodowanych przez suszę znajdą się jeszcze w tym roku! - obiecuje minister rolnictwa Andrzej Lepper. Wykrzesze je z rezerw Ministerstwa Rolnictwa. I to akurat dobrze, że szef resortu rolnictwa chce rolnikom pomóc. Problem w tym, że Lepper jak już coś dostanie, zawsze ma ochotę na więcej - w tym przypadku żąda kolejnych kilkaset milionów od ministra finansów. Czyli od wszystkich podatników.
Na razie rolnicy, którzy najbardziej ucierpieli w tegorocznej suszy, dostaną po tysiąc złotych zasiłku. Rolnicy będą musieli jedynie udowodnić, że skwar
zniszczył im co najmniej 30 proc. upraw. Dodatkowo - obiecuje Lepper - rolnicy dostaną nasiona i dopłaty do zboża, które sprzedadzą. W sumie prezenty mają kosztować Ministerstwo
Rolnictwa 100 mln zł.
Ale to nie koniec obietnic. Wicepremier domaga się od ministra finansów pieniędzy na pomoc dla rolników w przyszłym roku. Propozycje dotyczą m.in. zwolnień podatkowych (zwolnienia ze składek KRUS i podatków od gruntów) i dopłat do ubezpieczeń rolniczych. A to już jest sięgnięcie po pieniądze wszystkich podatników.
Ale to nie koniec obietnic. Wicepremier domaga się od ministra finansów pieniędzy na pomoc dla rolników w przyszłym roku. Propozycje dotyczą m.in. zwolnień podatkowych (zwolnienia ze składek KRUS i podatków od gruntów) i dopłat do ubezpieczeń rolniczych. A to już jest sięgnięcie po pieniądze wszystkich podatników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl