Szef krakowskiego Centralnego Biura Śledczego zwolniony. Stracił pracę, bo podpisał pozwolenie na wydanie broni mordercy, który trzy tygodnie temu w Krakowie zabił dwie osoby.
To jednak nie jedyne zwolnienia w Krakowie. Pracę stracili nawet ci, którzy widzieli to pozwolenie na oczy: dawny szef CBŚ z Krakowa, pięciu agentów biura i zastępca komendanta wojewódzkiego policji.
Szef policji uznał, że to oni odpowiadają za to, że gangstera uznano za spokojnego obywatela, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo i dano mu do ręki broń.
Mężczyzna trzy tygodnie temu zabił w kawiarni swoją byłą narzeczoną i mężczyznę, który wraz z nią siedział przy stoliku. Potem popełnił samobójstwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|