To jednak nie jedyne zwolnienia w Krakowie. Pracę stracili nawet ci, którzy widzieli to pozwolenie na oczy: dawny szef CBŚ z Krakowa, pięciu agentów biura i zastępca komendanta wojewódzkiego policji.
Szef policji uznał, że to oni odpowiadają za to, że gangstera uznano za spokojnego obywatela, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo i dano mu do ręki broń.
Mężczyzna trzy tygodnie temu zabił w kawiarni swoją byłą narzeczoną i mężczyznę, który wraz z nią siedział przy stoliku. Potem popełnił samobójstwo.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
