Dziennik Gazeta Prawana logo

Chłopiec zginął na ogrodzeniu przedszkola

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Spadł z drzewa i nadział się na ostre metalowe pręty ogrodzenia, które otaczało przedszkole - tak tragicznie zakończyła się zabawa 11-latka z Tarnobrzega. Dziecko nie żyje. Teraz policja bada, jak mogło dojść do tak strasznego wypadku.

Chłopiec zrywał śliwki rosnące na drzewie. Ale w pewnym momencie stracił równowagę i spadł na metalowy płot. Według świadków tragedia rozegrała się ok. godziny 16, większość zgromadzonych ludzi zauważyła dziecko dopiero, gdy leżał na ziemi. Prawdopodobnie już wtedy nie żył, bo zgłoszenie o jego śmierci trafiło na policję o godzinie 16.20.

To niestety już kolejny podobny wypadek. W pierwszej połowie sierpnia 16-latek ze Stalowej Woli spadł z drzewa, po tym jak starał się zdjąć z niego piłkę, i nadział się na jeden z prętów szkolnego ogrodzenia. Na szczęście przeżył.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj