Na co dzień dziewczynka jest pod opieką mamy, pierwszej żony Przemka, Ewy Pacuły. Bokser odwiedza córkę, gdy tylko może. Sam uważa, że za rzadko. Bo przecież beztroskie życie bystrej i sympatycznej Nicole w ciągu niespełna roku zmieniło się w koszmar.
Choroba zaatakowała ją w styczniu. Dziewczynka była osłabiona, coraz częściej przesypiała niemal całe dnie. Lekarze podejrzewali anemię, ale sprawa była poważniejsza. Okazało się, że nerki działają nieprawidłowo. Konieczne stały się dializy. Dziś - już trzy razy w tygodniu. Do problemów z nerkami doszły ostatnio kłopoty ze wzrokiem. Nicole miała mieć laserowy zabieg, ale... zepsuła się maszyna.
"Córka powiedziała mi wtedy żartem: <Tatusiu, mam chyba nadprzyrodzone zdolności!>" - opowiada Przemek. "Po prostu stara się nadal normalnie żyć" - dodaje. Przemek robi wszystko, aby pomóc żonie i córce. Choć przy jego nieregularnych dochodach to trudne, stara się zawsze na czas płacić alimenty. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że sąd zasądził na jego pierwsze dziecko 900 zł miesięcznie.
Jak twierdzi Saleta, opłaca on Nicole prywatną szkołę - miesięcznie 1200 zł. "Jeśli tylko będzie trzeba, zabiorę córkę do USA na leczenie" - mówi bokser. "Ona musi wyzdrowieć" - dodaje z nadzieją w głosie.