Z taką dawką alkoholu powinna już nie żyć. Miała ponad cztery promile! A ona jeszcze, bełkocząc i zataczając się na ściany, przekonywała policjantów, że opiekuje się swoim sześcioletnim synem.
Chłopiec był zaniedbany i głodny, bo matka z babcią wolały pić na umór w towarzystwie sąsiadki, niż zająć się nim. Policjanci odwieźli sześciolatka do ojca, który mieszka osobno, a matkę najpierw na komendę w Lubinie (Dolnośląskie), a potem do izby wytrzeźwień.
Gdy wytrzeźwieje, zajmą się nią prokuratorzy. Jeśli uznają, że naraziła dziecko na niebezpieczeństwo, będzie jej grozić kilka lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|