Dziennik Gazeta Prawana logo

Brawurowa ucieczka polskiego mafiosa

12 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Król narkotykowy z Nowej Zelandii - Polak Rafał Łuczyński - uciekł konwojującym go policjantom na londyńskim lotnisku Heathrow. Gangster miał być przywieziony do Polski, lecz udało mu się wyrwać i zniknąć w tłumie. To jego druga taka ucieczka.

Łuczyński to postać znana lepiej za granicą niż w Polsce. Jest człowiekiem mafii w Nowej Zelandii. Specjalizuje się w przerzutach dużych ilości narkotyków.

Schwytany przez policję miał być przywieziony do Polski, gdzie spędzić miał w więzieniu najbliższych 12 lat - na taką karę skazał go sąd w Nowej Zelandii. Jednak Łuczyńskiemu udało się okpić konwojujących go policjantów. Podczas przesiadki w Londynie wyrwał się im i wbiegł w tłum na ruchliwym lotnisku Heathrow.

Angielski tygodnik "The Sunday Mirror" donosi, że Polak zbiegł dwa tygodnie temu, ale dopiero teraz policja zdecydowała się o tym poinformować.

Jest to już druga ucieczka Łuczyńskiego. Wcześniej, gdy schwytano go w Nowej Zelandii, udało mu się zbiec do USA, gdzie dopiero po dwóch latach został odnaleziony i aresztowany w Nowym Jorku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj