Nie ma się z czego szczególnie cieszyć. "To jednak 600 potencjalnych zabójców za kierownicą" - komentuje dla dziennika.pl Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji. Pijak po pół litrze naprawdę nie wie, co robi za kierownicą.

Nic nie dały policyjne apele, żeby na groby bliskich jeździć komunikacją miejską. Czasem nawet jedna rodzina przyjeżdża dwoma samochodami. Więc w okolicach cmentarzy w sobotę był ogromny tłok i korki. Policjanci usiłowali je rozładowywać, ale nie zawsze się to udawało. I tak zapewne będzie aż do Wszystkich Świętych.

Policyjna akcja "Znicz" potrwa do środy. Uczestniczy w niej 15 tysięcy policjantów. Badają trzeźwość kierowców, a na drogach jest więcej radarów i samochodów z wideoradarami. A jak ktoś się wybierze w drogę niesprawnym samochodem, może łatwo stracić dowód rejestracyjny - ostrzega policja.