Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik zginął 850 metrów pod ziemią

12 października 2007, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kolejna śmierć pod ziemią! W kopalni "Pniówek" w Pawłowicach na Śląsku zginął w nocy górnik. Zszedł pod ziemię, żeby skontrolować, czy wszystko działa. Poślizgnął się i upadł na metalową kratę.

Był środek nocy. 48-letni mężczyzna zjechał 850 metrów pod ziemię. Ale nim dojechał na sam dół, spadł z urządzenia, które go wiozło wprost na kratkę osłaniającą dziurę, gdzie wpadają odpadki i inne śmieci wytwarzane w czasie kopania. Zginął na miejscu.

Na razie Urząd Górniczy ds. Badań Kontrolnych sprawdza, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy wina niesprawnej maszyny.

To już 24 górnik, który w tym roku zginął w polskiej kopalni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj