Dziennik Gazeta Prawana logo

Podmiana corhydronu to atak terrorystyczny?

12 października 2007, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ta sprawa to skandal na skandalu! Wiceminister zdrowia Bogusław Piecha powiedział, że podmiana corhydronu mogła być wynikiem nieuczciwej konkurencji na rynku farmaceutycznym. Ministerstwo zdrowia nie wyklucza też ataku terrorystycznego!

"Rozważamy wszystkie hipotezy, takie jak atak terrorystyczny, działanie szaleńca, czy nieuczciwa konkurencja" - zdradza dziennikowi.pl Paweł Trzciński, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. A od poniedziałku w Jelfie siedzi kontrola ministerstwa, która ma sprawdzić, jak doszło do zamiany.

Według wiceministra Piechy bardziej prawdopodobne od ataku terrorystycznego było czyjeś działanie na szkodę Jelfy. Mówiąc prościej: ktoś, nie licząc się z ludzkim życiem, dodał zabójczej trucizny do corhydronu tylko po to, by narobić Jelfie kłopotów i zgarnąć jej udziały w rynku lekarstw.

Sprawa dotyczy partii leku corhydron, produkowanego przez jeleniogórską firmę Jelfa. W ampułkach z lekiem się w nim inny, śmiertelnie trujący środek. Trefną partię ponad 6500 opakowań wycofano ze sprzedaży w październiku, ale firma nikomu o tym nie powiedziała. Po wykryciu afery przez DZIENNIK sprawą zajęła się prokuratura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj