Dziennik Gazeta Prawana logo

Tysiące listonoszy nie poszły do pracy

12 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sterty niedoręczonych listów piętrzą się na pocztach, a listonosze dalej protestują i domagają się podwyżek. Strajkuje już większość z 25 tysięcy listonoszy - mówią związkowcy. Dlatego po oczekiwany list lub paczkę lepiej samemu pójść na pocztę.

Listonosze zapowiadają, że strajk generalny to ostateczność, ale i tak większość z nich nie przyszła wczoraj do pracy. Nie udały się bowiem rozmowy związkowców z "Solidarności" z dyrekcją Poczty Polskiej.

Nie wiadomo, kiedy strajk się skończy. Bo na razie listonosze mówią, że chcą dalej negocjować. Dziś m.in. o podwyżkach z dyrekcją będą rozmawiać kolejne związki - OPZZ, Związek Listonoszy i Związek Straży Pocztowej. Jeśli i te nic nie dadzą, może się okazać, że i okienka pocztowe zastaniemy puste.

Teraz listonosze zarabiają około tysiąca złotych na rękę. Chcieliby o połowę więcej. Kierownictwo Poczty Polskiej zaproponowało wczoraj podwyżkę płacy minimalnej do 1100 złotych. A to pocztowcom nie wystarcza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj