O godzinie 10 flagi państwowe zostaną opuszczone do połowy masztu i przepasane kirem. Wszystkie imprezy zostaną odwołane. Telewizje i stacje radiowe nie wyemitują programów rozrywkowych.

Każdy przejęty tragedią górników będzie mógł wpisać się do księgi kondolencyjnej w Pałacu Prezydenckim. Wpisze się do niej także Lech Kaczyński. Księga będzie wyłożona od dziś, przez trzy dni.

Już wczoraj prezydent zapowiedział, że ogłosi żałobę narodową, gdy tylko poznamy los wszystkich ofiar wybuchu metanu w kopalni "Halemba". A dziś o świcie ratownicy dotarli do ostatniego górnika zasypanego tysiąc metrów pod ziemią. I okazało się, że wszyscy 23 nie żyją.

To największa katastrofa w polskim górnictwie od 27 lat. W 1979 roku wybuch pyłu węglowego zabił 34 górników w kopalni "Dymitrow" w Bytomiu. Pięć lat wcześniej w podobnym wybuchu życie straciło 34 górników kopalni "Silesia" w Czechowicach-Dziedzicach. W "Halembie" w 1990 roku metan zabił 19 górników.