Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjscy milicjanci pobili Polaka

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Skandal na granicy w Obwodzie Kaliningradzkim! Kilku rosyjskich milicjantów pobiło Polaka. Tylko dlatego, że nie chciał dać im łapówki - dowiedział się dziennik.pl od policji w Bartoszycach (Warmińsko-Mazurskie).

"Mężczyzna twierdzi, że nie chciał zapłacić rosyjskim milicjantom. A ci go za to pobili" - mówi dziennikowi.pl aspirant Henryk Sołodki. Dodaje, że nie obyło się też bez wyzwisk.

To była kara za to, że mężczyzna odważył postawić się milicjantom. Ci powiedzieli, że nie wypuszczą Polaków z tzw. patelni, czyli parkingu, gdzie samochody czekają na wjazd na przejście graniczne. Od tego, jaką się da łapówkę, zależy, jak długo trzeba będzie czekać na odprawę. Na rosyjskiej granicy po prostu taki jest zwyczaj.

Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest mężczyzna. Niestety, nasza policja nie może nic zrobić. A to dlatego, że Polaka pobili na terenie Rosji. Pobity boi się jednak zgłosić sprawę rosyjskiej milicji. Bo kumple tych, którzy go pobili, mogą wziąć na nim odwet.

A władze Obwodu Kaliningradzkiego nie chcą robić nic, dopóki nie dostaną oficjalnej skargi. Na razie całą sprawę uważają po prostu za plotkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj