Zaginieni turyści wyszli wczoraj koło południa z Doliny Kościeliskiej i chcieli się dostać na Kopę Konradzką. Na pewno dotarli do granicy ze Słowacją. "Wczoraj dzwonili na policję i powiedzieli, że są przy słupku granicznym. O pomoc w poszukiwaniach poprosiliśmy więc Słowaków" - powiedział dziennikowi.pl Andrzej Mikler z TOPR w Zakopanem.
W południe nadeszła informacja, że zaginionych odnaleziono po słowackiej stronie Tatr, w Dolinie Cichej.