Mieszkańcy szczecińskiego Bezrzecza musieli uciekać ze swoich domów. A to dlatego, że w okolicy znaleziono ważącą tonę bombę burząco-zapalającą z czasów II wojny światowej. Jeśli wybuchnie, to zmiecie z powierzchni ziemi wszystko w promieniu 1,5 tys. metrów.
Bombę znaleźli budowlańcy. "Na szczęście Bezrzecze to osiedle domków jednorodzinnych i musieliśmy ewakuować jedynie kilkudziesięciu mieszkańców. Większość domków jest dopiero budowanych, więc dużego zagrożenia nie ma" - tłumaczy Artur Marciniak z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.
Dodaje, że na Bezrzecze jedzie już specjalny dźwig. "Dzięki niemu podniesiemy bombę i saperzy będą mogli ją bezpiecznie rozbroić" - mówi Marciniak. Cała akcja ma potrwać jeszcze kilka godzin. Dopiero po jej zakończeniu mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich domów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|