Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces ws. zakażeń żółtaczką w stacji dializ

13 października 2007, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To przez byłego ordynatora i pielęgniarkę oddziałową 53 osoby, które przyjeżdżały do ostrowskiej stacji dializ na zabiegi, zaraziły się żółtaczką typu C - uważa prokuratura. Dziś dwoje byłych pracowników stacji zasiadło na ławie oskarżonych kaliskiego sądu. Grozi im osiem lat więzienia.

Dowody, jakie przeciwko Stanisławowi T. i Renacie R. zgromadzili śledczy, mieszczą się w dziesięciu tomach. Na byłych pracownikach stacji dializ w Ostrowie Wielkopolskim ciążą zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa na 130 dializowanych pacjentów. 53 z nich zaraziło się groźną żółtaczką.

Prokuratura nie ma wątpliwości co do winy oskarżonych i wskazuje bezpośredni powód zakażeń - nie wymieniano umieszczonej w jonometrze rurki kapilarnej, w której zostawała krew innych chorych. W ten sposób zainfekowana krew dostawała się do organizmów innych pacjentów. Jednorazowe rurki nie są jakimś szczególnie skomplikowanym i cennym sprzętem - kosztują około jednego grosza za sztukę.

Oskarżonym dodatkowo postawiono zarzut posiadania amfetaminy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj