Dziennik Gazeta Prawana logo

Stanął przed sądem za zabójstwo 15-letniej Ani

13 października 2007, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pod pretekstem pomocy przy myciu okien zwabił 15-letnią Anię do swego domu. Ufała mu, bo ich rodziny przyjaźniły się. Mężczyzna brutalnie zgwałcił dziewczynkę i udusił. Przed sądem w Opolu zaczął się dziś proces Sławomira G. Mordercy grozi dożywotnie więzienie.

Ania nie wahała się przed pójściem do domu sąsiada, mieszkańca Korfantowa na Opolszczyźnie. 32-letni Sławomir G. poprosił ją o pomoc przy myciu okien, choć wcale nie zamierzał robić porządków. Zaczął się do nastolatki dobierać. Kiedy Ania broniła się, zgwałcił ją. Wykorzystaną dziewczynkę udusił. Jej ciało zostawił w domu i uciekł, myśląc, że uniknie kary.

Zbrodnię odkryli rodzice Ani. Kiedy córka długo nie wracała do domu, poszli jej szukać. Wiedzieli, że miała być u rodziny G. Znaleźli ją martwą w domu Sławomira. Policja natychmiast zaczęła szukać mężczyzny. Nie było wątpliwości, że skoro uciekł, może być zamieszany w morderstwo, choć za wcześnie jeszcze było nazywać go zabójcą.

Poszukiwania trwały krótko. G został schwytany w pobliżu rodzinnej miejscowości. Był pijany, we krwi miał 3 promile alkoholu. Podczas przesłuchania przyznał się do winy. Dziś zaczął się jego proces. Sąd utajnił jednak rozprawę. Oskarżonemu grozi dożywotnie więzienie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj