Na trop grupy ABW wpadła w zeszłym roku, kiedy w Argentynie zatrzymano dwóch Irakijczyków z polskimi, świetnie podrobionymi paszportami. Od tamtego czasu Departament Przeciwdziałania Terroryzmowi oraz warszawska Prokuratura Okręgowa rozpracowywały grupę.
Wczoraj w kilku miastach Polska ABW zatrzymała 12 gangsterów oraz dwóch "klientów". "W Ciechanowie w trakcie przeszukania jednego z mieszkań nagle pojawiło się dwóch obcokrajowców z pytaniem, czy mogą kupić dokumenty potrzebne do przekroczenia granicy. Oczywiście ich zwinęliśmy" - opowiada nam oficer ABW znający przebieg akcji.
Mózgiem gangu był Witold S. ps. Witek, ale bardzo istotną rolę odgrywał tu Irakijczyk Ali Hussain A.-K., mieszkający w Polsce od 1981 roku. To właśnie on kontaktował grupę z obcokrajowcami z Bliskiego Wschodu. Podrobione dokumenty trafiły na przykład do ludzi, których nazwiska pojawiają się na listach osób związanych lub nawet czynnie działających w organizacjach terrorystycznych.
Fałszywki nabywali nie tylko cudzoziemcy, ale również polscy gangsterzy - cenili je za bardzo wysoką jakość. Jednak głównymi odbiorcami byli imigranci, a ślady użycia dokumentów prowadzą do Europy Zachodniej, a nawet za ocean - nie tylko do Argentyny, skąd nadszedł pierwszy sygnał.
Jeden z paszportów posłużył uciekinierowi z belgijskiego więzienia, który zbiegł zza krat w 2006 roku i z fałszywym dokumentem wjechał do naszego kraju.
Grupa produkowała w zasadzie wszystkie dokumenty polskiej administracji - paszporty, dowody, karty stałego pobytu, świadectwa maturalne, dyplomy wyższych uczelni, dokumentację medyczną, akty notarialne. Fałszerze kupowali oryginalne dokumenty od kieszonkowców, ale także od ich prawowitych posiadaczy i przerabiali je, inne blankiety robili sami "od podstaw". "Z tego śledztwa wyniknie wiele innych spraw dotyczących posługiwania się sfałszowanymi dokumentami - twierdzi nasz rozmówca z ABW.
DANIEL WALCZAK: Z usług tej grupy korzystali ludzie z Bliskiego Wschodu. Czy wśród nich byli terroryści?BOGDAN ŚWIĘCZKOWSKI: Nie mogę tego komentować, ale wnioski nasuwają się same. W tej sprawie współdziałamy z zagranicznymi służbami, to sprawa o zasięgu międzynarodowym.
Ile dokumentów wyprodukował gang?
Bardzo dużo, bo proceder trwał długo. To dopiero początek tej sprawy i zapewniam, że ABW razem z prokuraturą, z którą bardzo dobrze współpracujemy, odnajdzie wszystkie osoby, które skorzystały z usług tej grupy.
Jak dobre były fałszywki?
To byli zawodowcy. Dokumenty były wysokiej jakości, nie do rozpoznania przez osoby niebędące specjalistami.
Mając taki podrobiony paszport, przeszedłbym odprawę na lotnisku?
Tak.