Dziennik Gazeta Prawana logo

Pielęgniarki zaostrzają głodówkę

13 października 2007, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pielęgniarki są gotowe na wszystko. Aby tylko pokazać, że nie ustąpią, chcą zaostrzyć głodówkę. Koczujące przed kancelarią premiera kobiety przestaną pić nawet soki, co przyspieszy ich wycieńczenie.

O zaostrzeniu protestu pielęgniarek informuje RMF. Kobiety żądają podwyżek, ale minister zdrowia Zbigniew Religa mówi, że w tym roku nie ma na to pieniędzy. W przyszłym mają szansę na 30 procent podwyżki. Tyle samo rząd obiecuje lekarzom.

Projekt ustawy, w której zostało to zapisane, jeszcze dziś strajkujący mają dostać do wglądu. O godz. 14 zaś planowana jest kolejna tura rozmów, bo wczorajsze skończyły się fiaskiem. Pielęgniarki, tak samo jak lekarze, rozmawiać chcą, bo to jedyny sposób na wywalczenie swoich żądań. Ale ugiąć się nie zamierzają. Przeciwnie, zastanawiają się nad zaostrzeniem protestu, bo - jak mówią - nie widzą innej szansy na rozpoczęcie z rządem konkretnych negocjacji.

Albo więcej z nich zacznie głodować (teraz robią to cztery pielęgniarki), albo głodujące przestaną pić nawet soki. To oznacza, że zostaną praktycznie o wodzie, a to z kolei przyspieszy wycieńczenie organizmu, który z soków czerpał witaminy i minerały.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj